Asystenci głosowi – jakie korzyści może przynieść sztuczna inteligencja w Twoim domu?

Lektorzy głosuZłośliwi twierdzą, że asystenci głosowi to rozwiązanie dla leniwych, dzięki którym nawet najprostsze czynności domowe nie będą wymagać od człowieka zrobienia chociażby kilku kroków. To oczywiście zbyt daleko idące uproszczenie. Faktem jest natomiast, że technologia wkroczyła na dobre w nasze życie i znajduje coraz więcej praktycznych zastosowań.

Kto przypuszczał 15 lat temu, że smartfon będzie w stanie zastąpić zegarek, odtwarzacz muzyki, kalkulator, nawigację, a nawet portfel? Dziś nie ruszamy się bez niego z domu. Kwestią czasu było tylko pojawienie się rozwiązań typu asystenci głosowi, o których piszemy poniżej.

Czym są asystenci głosowi?
W dużym uproszczeniu jest to oprogramowanie umożliwiające obsługę głosową urządzeń elektronicznych. Jednym z pionierów tego typu rozwiązań była niewielka firma, która w 2010 roku wypuściła na rynek aplikację mobilną na iPhone-a. Chwilę później przedsiębiorstwo zostało przejęte przez doskonale wszystkim znaną markę Apple.

To ona wraz z wypuszczeniem na rynek kolejnego modelu iPhone-a w 2011 r. pokazała światu asystenta – a raczej asystentkę – mówiącą do nas kobiecym głosem o nazwie Siri. Od tego momentu możliwe stało się wydawanie prostych poleceń głosowych, które Siri wykonywała za nas – np. rozpoczęcie połączenia telefonicznego, zapisanie notatki w kalendarzu czy włączenie wybranej muzyki. W kolejnych latach lista urządzeń, a co za tym idzie poleceń, które możemy wydawać, stale rosła. W międzyczasie powstali również kolejni asystenci. Nie przez przypadek za każdym stoi inny gigant technologiczny.

W dzisiejszych czasach rozwijamy swoje domy i nie ograniczamy się we wprowadzaniu nowinek technologicznych. Zwróć uwagę na pobór energii poszczególnych urządzeń, aby zoptymalizować koszty ich użytkowania.

Z samochodu do domu, czyli sztuczna inteligencja w sypialni i kuchni
Asystenci głosowi sprawdzili się już w nowszych modelach aut, gdzie pomagają kierowcy w zarządzaniu np. komputerem pokładowych. Proste komendy głosowe pozwalają zmienić stację radiową, włączyć klimatyzację, podgłośnić muzykę, ustawić mapę w nawigacji czy wykonać połączenie telefoniczne. To wszystko bez odrywania rąk od kierownicy i zerkania na inne ekrany zamiast patrzenia na drogę. Wygoda – owszem, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Producenci asystentów postanowi najwyraźniej pójść krok dalej i wejść do naszych mieszkań i domów. To tu tak naprawdę mamy coraz więcej urządzeń, które podłączone do jednego systemu pozwalają sobą sterować – głosem lub zdalnie z poziomu smartfona. Dom to miejsce, w którym mamy szansę odnieść z ich użytkowania najwięcej korzyści.

Co potrafi domowy asystent głosowy?
Współczesne tempo życia wymusza na nas bycie na wysokich obrotach. Praca, dom, dzieci, zakupy, podróże, opieka nad starszymi członkami rodziny. Terminów i obowiązków mamy mnóstwo, a doba ma tylko 24 godziny.

Jak nad tym zapanować, aby o niczym nie zapomnieć? Z pomocą przychodzą właśnie asystenci głosowi, którzy potrafią wyręczyć nas – a przynajmniej przyspieszyć – wykonanie pewnych czynności. Dla przykładu możemy zdalnie regulować temperaturę w domu. Wystarczy, że wyruszając z pracy do domu wydamy polecenie głosowe do naszego smartfona, a ten przekaże informację do domowego systemu ogrzewania, aby podniósł temperaturę o 5 stopni. Przy pomocy asystenta możemy również zamówić jedzenie z pobliskiej restauracji, sprawdzić pogodę na weekend czy wyniki meczu naszego ulubionego tenisisty.

Nietrudno wyobrazić sobie, jak nowoczesne rozwiązania mogą pomóc seniorom, których mamy na świecie coraz więcej. Są oni z jednej strony mniej obyci z technologią, a z drugiej mają szereg ograniczeń fizycznych, które utrudniają im codzienne życie. Dzięki asystentowi osoba w podeszłym wieku może jednym komunikatem głosowym spowodować, że jej smartfon zadzwoni np. do córki. Bez brania telefonu do ręki, bez okularów, bez szukania numeru na liście kontaktów. Tak samo można sterować światłem, muzyką, roletami. Wszystko bez ruszania się z fotela i bez konieczności wchodzenia po schodach.

Ile kosztują asystenci głosowi?

Pora wspomnieć o kosztach inteligentnych towarzyszy domowych. Dla wszystkich, którzy obawiają się konieczności poniesienia dużych nakładów finansowych, mamy dobrą wiadomość. Najprostsze urządzenia – takie, które idealnie nadają się na początek naszej przygody z asystentami – to wydatek niespełna 200 zł.

Podstawowe modele dostaniemy za ok. 100 zł. Nieco droższe – ale tym samym bardziej zaawansowane – kosztują średnio od 150 zł do 500 zł. Oczywiście to tylko urządzenia bazowe. Zakup bardziej zaawansowanych asystentów oznacza, że musimy sięgnąć głębiej do kieszeni. W niektórych przypadkach potrzebne może się okazać wsparcie finansowe na ten cel. Jak podkreśla ekspert VIVUS, planując zakup asystenta głosowego i podstawowych urządzeń z nim współpracujących, można wesprzeć się pożyczką pozabankową. Dzięki temu nie trzeba odkładać realizacji planów w czasie i można czerpać korzyści z asystenta głosowego pod własnym dachem niezwłocznie. W późniejszym okresie warto rozważyć dokupienie kolejnych elementów systemu. Pożyczka na wyposażenie domu będzie w tym zakresie niezastąpiona.

Dwóch asystentów pod jednym dachem – tak, to możliwe
Choć mogłoby się wydawać, że każdy z systemów powinien zabiegać o wyłączność, w rzeczywistości coraz częściej spotkamy w domach rozwiązania oparte na dwóch asystentach głosowych. Najwyraźniej ich producenci doszli do wniosku, że zamiast konkurować ze sobą za wszelką cenę, lepiej połączyć siły. Dla nas jako odbiorców to dobra wiadomość. Każdy asystent ma zarówno swoje silne strony, jak i pewne braki. Dopiero kiedy skorzystamy z obu jednocześnie, możemy liczyć na pełne spectrum możliwości. Bardziej dociekliwi czytelnicy mogą w tym miejscu zadać pytanie – po co dwa systemy?

W dużych domach, gdzie mieszkają dwa pokolenia, dwóch asystentów pozwala np. podzielić dom na dwie strefy. W ten sposób rodzice i dzieci mogą korzystać ze zdobyczy techniki bez konieczności kompromisu.

Nie jest tajemnicą, że asystenci głosowi powstali z myślą o rynku anglojęzycznym, co oznacza nic innego jak to, że w Polsce siłą rzeczy ich obsługa może przysparzać problemów. O ile zatem nie posługujemy się płynnie językiem angielskim, musimy się liczyć z pewnymi ograniczeniami w korzystaniu z pełni ich możliwości.

Wygoda, którą zapewniają asystenci, budzi jednak sporo kontrowersji
Głównym zarzutem pod ich adresem jest poczucie, że jesteśmy stale monitorowani. Wprawdzie asystent reaguje na konkretne zapytania, ale jest aktywny cały czas. Może więc słuchać co robimy, mówimy etc. Z tego względu musimy sami ocenić, czy korzyści z używania asystentów przeważają nad obawami. Nie ma jednak wątpliwości, że pomoc asystentów może uczynić życie łatwiejszym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.