Co zrobić by spławik wędkarski stawał w wodzie

Spławik wędkarskiSpławik wędkarki niekiedy ma problemu z prawidłowym wstaniem w wodzie.

Oczywiście, aby zachowywał się poprawnie należy go odpowiednio dociążyć śrucinami, jednakże nie zawsze rozwiązuje to problem i wtedy trzeb szukać innych rozwiązań.

Na początku by przygotować spławik wędkarski należy zapoznać się z jego wypornością. Wynosi ona tyle ile pisze na korpusie – to jest krańcowa a więc taka, jaka go zanurzy. Gdy na spławiku pisze przykładowo 3 gramy to znaczy że prawdopodobnie użyjemy około 2 gramów do jego dociążenia. Bardzo rzadko się trafia aby pisała inna waga niż skrajna wypornościowa.

Niestety mimo dobrego dociążenia spławik może nagle przestać stawać w wodzie lub mimo wszystko będzie taka sytuacja, że albo leży albo od razu tonie po zbyt dużym obciążeniu a nie ma punktu środkowego – czyli jego prawidłowego stania.

Wtedy przyczyny są oczywiście zupełnie inne niż samo obciążenie i bardzo łatwo z reguły jest to naprawić.

Pierwsza rzecz jaką należy wykonać to nabrać płynu do naczyń na bawełnianą szmatkę i bardzo dokładnie przetrzeć cały spławik. Mogą się na nim znajdować liczne zatłuszczenia i przyklejony bród z wody. W takim wypadku spławik będzie miał duże problemy z prawidłowym zachowaniem w wodzie.

Kolejna ważna rzecz to przeczyszczenie żyłki – robi się je na tej samej zasadzie co powyżej. Należy dokładnie i ciasno przeciągać żyłkę przez bawełnianą szmatkę. Na szmatce tej będzie widać liczne pręgi z brudu jaki zostanie zdjęty. Szmatka oczywiście także musi być nasączona płynem do naczyń.

Żyłka o ile jest brudna i zatłuszczona nie chce łatwo prześlizgiwać się przez oczko spławika przelotowego, przez co on sam nie może stanąć w wodzie. Po wyczyszczeniu powinna się ona bardzo ławo prześlizgiwać a dodatkowo będzie tonęła w wodzie bez efektu unoszenia się i spływania.

Jeśli mimo wszystko spławik nadal nie chcę trzymać poziomu w wodzie, mogą być tego jeszcze inne powody. Czasami niektóre sztuki tego sprzętu są po prostu źle wyważone z błędną konstrukcją. Przez co nie mogą złapać środka ciężkości poniżej mimo ciężarków. W takim wypadku trudno jest naprawić ten zestaw.

Bywa także, że sam spławik ma uszkodzenie i można pochłaniać wodę miejscowo a tym samym nie złapać równowagi. Wtedy trzeba go zakleić najlepiej wodo odpornym lakierem lub inną farbą.

W zasadzie to wszystko, inne powody na pewno także istnieją, ale już są bardziej specyficzne. Zapraszamy do komentarzy oraz kolejnych tematów w serwisie.

5 komentarzy

  1. Ratowski

    le to już racy miałem taki problem, myślałem że spławik jest zepsuty a tutaj problem był z żyłką lub obciążeniem. Fajnie to wszystko posumowaliście, bardzo rzeczowe i pomocne rady. Wiele osób tego nie wie a potem myśli że to ich sprzęt jest zepsuty a tutaj tylko wina najprostsza ale nie tak oczywista.

  2. Szczupaczek

    Faktycznie u mnie też na otwarcie sezonu patrzę a tutaj spławik leży jak śnięta ryba. Nie widziałem co jest problem bo na pewno nie obciążenie. Okazało się że żyłka zbyt słabo przechodziła przez oczko zaczepu i po jej wyczyszczeniu nagle wszystko zaczęło dobrze działać i pracować w wodzie.

  3. Darami

    Też miałem taki problemy i też bojka leżała bez sensu na wodzie. Pomógł mi ten artykuł bo już nie miałem pomysłu co zrobić. Także myślałem że nabiera on wody albo coś się zepsuła z jego punktem ciężkości. Kto by pomyślał że czystość żyłki wędkarskiej aby nie była zanieczyszczona ma tak duże znaczenie co do tego aby całość pracowała płynnie.

  4. Filipek

    Dobra treść, przyda się wielu osobom początkującym w tym także i mnie. Jeszcze nie miałem takiej przygody ale jak się przytrafi będę wiedział na co zwracać uwagę. Dobrze że napisaliście coś takiego.

  5. Rybnik

    Choć faktem jest że, najczęściej problemem leżenia spławiku jest to iż za mało ma ciężarków względem swojej wyporności. Potem faktycznie może być problem z żyłką co jest trudniejsze do zdiagnozowania. Czasami też coś się odłamie i traci się punkt środka ciężkości. Świetnie opracowany temat, dokładnie to samo bym powiedział o tego przyczynach.

Skomentuj Filipek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.