Czy Ukraina jest w Unii Europejskiej i NATO

Czy Ukraina jest w NaTO i EUUkraina jest krajem Europy wschodniej, która przez długi czas należała do Związku Radzieckiego. Wiele osób się zastanawia czy Ukraina jest w Unii Europejskiej oraz NATO. Kraj ten dopiero w 1991 roku uzyskał suwerenność (niezależność od ZSRR „Rosji”), czyli po upadku Związku Radzieckiego.

Ukraina socjologicznie (poglądy obywateli, rozwój społeczeństwa, styl życia, relacje międzyludzkie oraz kultura) przypomina do dziś mocno Białoruś i Rosję. Czyli także kraje po rozpadzie związku radzieckiego. Ukraina jednak wyróżnia się tym, że jej obywatele w większej mierze zaznali bogatszego „zachodniego życia” – poprzez pracę w innych krajach dla nich zachodu. Szczególnie pracę w Polsce. Co do zachodniego życia, mowa o ich skali względem Polski. Polska sama nie jest na podobnej stopie, jak inne kraje od jej zachodu czy północy – jest to więc kwestia przesunięcia odczuwania różnic.

Czy Ukraina jest zatem w NATO oraz Unii Europejskiej – jest to sprawa znacznie bardziej skomplikowana niż może się wydawać. Od 2014 roku Ukraina jest krajem stowarzyszonym z Unią Europejską. Wcześniej bo od 1994 roku były podpisane traktaty o współpracy i partnerstwie z UE. Od 23 czerwca 2022 Ukraina uzyskała status kandydata do Unii Europejskiej, w szybszym trybie na bazie wybuchu wojny na ich terytorium. Ukraina zatem prawdopodobnie stanie się krajem Wspólnoty Europejskiej w niedalekim czasie.

O szybkie przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej zabiegał także „Polski” rząd. Niestety to prawdopodobnie zła wiadomość dla Polaków. Natomiast może być dość dobra dla krajów zachodu. Jeśli wojna się uspokoi to będą mogli przenieść środki produkcji do jeszcze tańszej Ukrainy – zbierając kapitał z Polski. Polski rząd przez dziesięciolecia wyniszczał Polski biznes, na rzecz niemal samego kapitału obcego.

Więc ewentualny odpływ kapitału będzie oznaczał duże problemy dla Polaków i większą biedę. Była by to także szansa dla Polski na przestawanie bycia strefą buforową i rozwój własnych wpływów oraz możliwości. Niestety rząd Polski nigdy nie zatrudnia ekspertów i ludzi ambitnych. Wybierając do polityki i urzędów wyłącznie posłuszne miernoty – byle sami swoi partyjni, a kraj niech się pali.

Ukraina zgodnie z spuścizną pokomunistyczną – obecnie socjologicznie jest na etapie tym czym była Polska w latach 80 lub 90. Mają te same problemy i ten sam rozkład socjologiczny społeczeństwa. Oznacza to, że istnieje tam także przestępczość, której już nie ma w Polsce od dziesiątków lat (ta przestępczość także wraz z napływem obywateli z krajów po byłym związku radzieckim powraca do Polski w ich wykonaniu). Także korupcja jest tam jedną z najwyższych w Europie (rozkład w czołówce standardowo krajów pokomunistycznych, w tym łącznie z Polską).

Polska obecnie ma bliżej do Niemców niż do osób ze wschodu. Przynajmniej po cenach i najprostszej socjologii, niż do dowolnego innego kraju pokomunistycznego. Polskę ratowało to, że otaczały ją kraje bogate od zachodu i północy. Także od południa na podobnej stropie rozwoju jak Polska (choć już ją wyprzedziły). Pozostałe kraje wschodnie były wciśnięte w strefę ściany krajów posowieckich – czyli biednych i zacofanych, w dużej mierze takich pozostających do dzisiaj.

Polska również nie wyleczyła się jeszcze ze swoich korzeni socjalistycznych i częściowo takiej mentalności. Ukraina jest dwa razy większym krajem od Polski, oraz tak samo znacznie liczniejszym. Jest duże prawdopodobieństwo, że szybko wykorzysta Polskę jako dźwignię niż na odwrót. Ukraińcom nie można zarzucić głupoty w rozgrywkach politycznych, a władzą Polski praktycznie zawsze.

Czy Ukraina jest w NATO – to jeszcze bardziej zawikłana historia, niż jej droga do Unii Europejskiej. Ukraina jest członkiem ONZ od rozpadu Związku Radzieckiego – ale ONZ obecnie już nic nie znaczy. Nie wywiązuje się z swoich teoretycznych zadań i idei, bo całość organizacji okazała się w czasie dowolnej próby kpiną. Kiedy to agresor będący w ONZ mający prawa weta – może robić co chce, w tym atakować inne kraje także będące w ONZ.

Natomiast Ukraina obecnie nie jest w NATO – chciała do niego dołączyć, ale to budzi liczne przeszkody. Ukraina od długiego czasu jest w stanie konfliktu zbrojnego z Rosją. Nie może dołączyć więc jako kraj biorący udział w jakieś wojnie do NATO, a tym samym automatycznie wciągać pozostałych krajów do tego konfliktu. Rosja nie chce Ukrainy w NATO, bo czuje się zagrożona – zagrożona tym, że kraje mogą się bronić wspólnie przed agresorem.

NATO chyba nigdy nie zostało sprawdzone w swoim bezpośrednim działaniu. O ile wiemy, że ONZ zupełnie nic nie znaczy – to NATO nadal budzi postrach. Mimo wszystko, państwa zachodu mogą się przysłowiowo „wypiąć” na wschodnie, jeśli starty mogą przerosnąć zyski lub zabezpieczenie interesów. Tak było w historii i dlatego gwarantem bezpieczeństwa jest zawsze własne silne wojsko i/lub silne powiązania kapitałowe.

Ukraina w najbliższym czasie więc nie stanie się członkiem NATO. Natomiast bez wątpienia może się stać członkiem Unii Europejskiej – choć to także czas pokaże. Na razie jest to duża przepaść między pozostałymi krajami wspólnoty – choćby socjologiczna, wynosząca nawet kilkadziesiąt lat różycy rozwoju społecznego.

Tylko matematycznie wszyscy żyjemy w tych samych czasach, lecz jesteśmy na różnych etapach rozwoju społeczeństw. Jakie to wszystko może mieć odzwierciedlenie w interesie dla Polski – to zależne jest od rządu. Niestety rządy w Polsce są z reguły całkowicie nieudolne. A więc można zakładać, że przynieść to może negatywne skutki. Lub realnie pozytywne, gdyby rząd tworzyły osoby kompetentne i uczciwe – czego ten kraj moim zdaniem nie widział od kilkudziesięciu lat. Zapraszamy do kolejnych artykułów.

4 komentarze

  1. Ksenia

    Ukraina w unii europejskiej będzie ciekawie. Albo połknęły by ją gospodarczo Niemcy albo by niezłe oni robili przewały. Pewnie ci co trafią z ich strony do parlamentu UE zagłosują za wszystkie jak będzie dobre wynagrodzenie na prywatne konto. A czekaj, w sumie tak samo rubli przecież polscy politycy – każdego dało się zawsze kupić. To tam tym bardziej i jeszcze taniej.

  2. Andrzej N.

    Ukraina w NATO to by była dobra opcja, gdy tam już się uspokoi sytuacja. Im szersza strefa wpływów NATO tym lepiej dla nas. Choć akurat tam granica trochę ciepła. Natomiast Ukraina w Unii Europejskiej to nie była by za dobra wiadomość dla Polski. Choć już od dawna nie jest, bo stanowią beton niskiej płacy w Polsce i wyrabiają PKB dla zachodu kosztem polaków. Dobrze powiedziane, w Polsce wszystko jest zdrenowane kapitałem obcym lub prawie wszystko.

  3. Kusza29

    Jeśli Ukraina stanie się członkiem wspólnoty Europejskiej to będzie pewnego rodzaju zwrot w historii europy. Także jednak nie wiem czy dobry lub zły. Na pewno wiele się zmieni, podejrzewam że nie na lepsze. To bez wątpienia jest obecnie prymat Niemiec i robienie wszystko aby ich gospodarka rosła a inne kraje miały problemy. Cała UE jest nastawiona na korzyść Niemców.

    To nie oznacza że trzeba uciekać z Unii Europejskiej tylko to, ze trzeba zajmować w niej mocniejszą pozycję i mieć silniejszych polityków niż mamy. Co do NATO nie mam zdania, nie znam się na tym.

  4. Kazwi

    Ukraińcy nie dorośli jeszcze jak to mówicie socjologicznie do takich struktur. Oni żyją tak samo jak w związku radzieckim. Tak samo myślą takimi samymi kategoriami jak podczas czerwonej zarazy. Nawet specjalnie się nie wyrywali z układu radzieckiego. Jak by Kacapia się nie rozpadła to pewnie by nadal byli w tym układzie. Przepaść jest gigantyczna i chyba tylko głupcy tego nie dostrzegają. A Polskę ktoś celowo ukrainizuje na potęgę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.