Farba Śnieżka do Kaloryferów – Opinia i Test

Farba śnieżka do kaloryferówFarba śnieżka do malowania kaloryferów – to modyfikowana emalia akrylowa. Jest przystosowana do malowania elementów, które osiągają wysoką temperaturę. Farba posiada kolor biały z połyskiem.

Produkt ten wykazuje sporo zalet, ale także widoczne są jego wady. Farba śnieżka do grzejników dostępna jest w puszkach 750 ml oraz 400 ml. Producent określa jej krycie wynoszące do 12 m kwadratowych na litrze – przy jednej warstwie. Trudno zrozumieć więc co dokładnie to określa – jest to praktycznie brak podanej faktycznej wydajności (krycia) na litr farby.

Farba jest odporna na wysokie temperatury – co jest standardem ogólnie wszystkich farb do malowania kaloryferów. Podobno nie żółknie – co nie jesteśmy w stanie zweryfikować w szybkim czasie. Jednakże znając prawa fizyki – wszystko co białe z czasem przestanie takie być. Farba więc albo zżółknie albo zszarzeje – na pewno nie będzie wiecznie biała, bo nic takie będzie. To więc już drugie dziwne sformułowanie producenta – mające dawać jakieś określenia, ale nie odnoszące się do jakiegoś sensownego punktu odniesienia – czy jednostki czasu.

Śnieżka farba do kaloryferów ma dość szybkie wysychanie. Można je określić na około 2-4 godziny czasu, gdy powietrze jest suche i ciepłe. To dobry wynik – typowe farby olejne potrafią znacznie dłużej powierzchniowo wysychać. Całkowite wyschnięcie potrzebuje 24 godzin.

Producent podaje także informację o „zwiększonej trwałości powłoki” – już dwa dni po pomalowaniu kaloryfera została farba uszkodzona poprzez zahaczenie delikatnie przez inne urządzenie. Farba łatwo została zerwana z kawałka kaloryfera, po lekkim otarciu się drewnianego mebla.

Krycie farby śnieżka do kaloryferów – niestety z tym jest mocno kiepsko. Kaloryfer musiał być malowany 3 razy, aby pokryć jego powierzchnię. W niektórych miejscach nawet wymagane było 4 krotne poprawienie detali do całkowitego zamalowania. Ogólnie krycie moim zdaniem jest stosunkowo słabe. Malowany kaloryfer był koloru ciemno zielonego.

Zapach farby – to jest jej spora zaleta, bo mało śmierdzi. Farba po wymalowaniu jest słabo wyczuwalna, znacznie mniej niż typowe olejne. Wonienie farby także stosunkowo szybko się ulatnia. Mimo wszystko nie powinno się spać w pomieszczeniu gdzie było nią malowane w ciągu najbielszych 24 godzin.

Farba moim zdaniem jest zauważalnie rzadsza niż typowe olejne. To wpływa na jej słabsze krycie ale także i na łatwiejsze powstawanie zacieków. Potrafiła po pomalowaniu kaloryfera lekko ociekać na jego spodzie.

Pomimo tych niedogodności o jakich wspominałem wcześniej – produkt nie jest taki zły. Nie określił bym jej – jako farba najwyższej jakości. Mimo wszystko ogólnie praca z nią nie jest trudna a na pewno jest mniej problematyczna ze względu na małe powonienie.

Ogromną zaletą Śnieżki do grzejników z modyfikowaną emalią akrylową jest to, że łatwo ją wyczyścić gdy coś zachlapiemy. Jeśli spadnie gdzieś gdzie nie powinna – to usuwanie jej jest znacznie prostsze niż typowych farb olejnych do kaloryferów. Farba przez to może jest słabsza ale musi być coś za coś. Jest to stosunkowo tani produkt – więc jakościowo wpasowuje się w półkę średnią.

Farba podczas pracy czasami potrafi stworzyć zgrubienie lub bruzdę – powodem jest jej słabsze krycie i chęć szybszego skończenia pracy. Szczególnie nie czekając do końca, aż wyschnie pierwsza warstwa – nanosząc już nową mogą pojawić się takie problemy. Tak może być z każdą inna farbą – ale rzadziej się pojawi, gdy powłoka posiada lepsze krycie i nie kusi aby ponownie je maskować raz za razem.

Mimo wszystko moja opinia jest taka, że produkt jest warty wypróbowania. Tym bardziej, że nie jest drogi. Jeśli natomiast mamy więcej gotówki – to zdecydowanie lepiej kupić coś lepszego. Zapraszamy do kolejnych tematów w serwisie oraz komentarzy

2 komentarze

  1. Urbańczyk

    Farby tej firmy mi się zawsze kojarzą z dziadostwem. Do ściany to praktycznie woda a nie farba. A widać tutaj do grzejnika też nie jest jakaś szczególnie gęsta. Oni bazują na ludziach co chcą przyoszczędzić i sprzedają produkt często marny w zbyt wysokiej cenie. Hammerite można kupić i mieć pewność, że to bardzo ładnie wszystko pokryje i przywrze.

  2. Madek42

    Mam uczulenie na śnieżki po tym jak malowałem nimi ściany. Oczywiście takimi do ścian a nie olejnymi. Była to męczarnia a nie praca a więc ogólnie już nie ufam ten firmie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.