Biedronka sprzedała złe doładowanie i to ma być problem klienta

TOTEMAT FORUM TOTEMAT Biedronka sprzedała złe doładowanie i to ma być problem klienta

  • This topic has 10 odpowiedzi, 2 odpowiedzi, and was last updated by Segi.
  • Autor
    Wpisy
  • ToTemat.pl

    Witajcie, na przestrogę napiszę nieprzyjemną stację, jaka mnie dotknęła w markecie Biedronka. Robiłem zakupy w biedronce i razem z nimi kupiłam w kasie doładowanie do Play za 50 zł  (sprzedawca powtórzył Play, czyli to co zamówiłem aby się upewnić – Tak) – jak to w biedronce kolejki szybko szybko ty się nie spakujesz a już na twoje produkty walą następnego klienta… chowałem paragony i wydruk doładowania do telefonu do portfela i pojechałem do domu.

    Potem w domu chciałem doładować telefon i patrzę a tam doładowanie jest nie do tego co kupiłem czyli Play tylko do T-Mobile. Natychmiast poszedłem do sklepu gdzie sprzedane mi to zostało w celu wyjaśnienia sprawy. W biedronce mi powiedziano w skrócie – To nie jest ich problem to jest mój problem.  Doładowanie oczywiście nie jest wykorzystane – nie mam co z nim zrobić a nie chcę być stratny bo dlaczego skoro to nie moja wina.

    Prośba o wezwanie kierowniczki sklepu, telefon do regionalnego z Biedronka nic nie dała – sprzedawca powiedział że NIE MOGĘ ZŁOŻYĆ REKLAMACJI w sklepie gdzie to kupiłem i to jest mój problem i mogę zadzwonić sobie do biura obsługi klienta biedronki – nie wiem co to biuro może mi pomóc ale tam napisem (na razie brak odpowiedzi).

    W sklepie powiedziałem może mądrze lub nie że, sprzedawca może zadzwonić przecież do biura obsługa T-mobile i sprawdzić, czy taki kod doładowania nie został wykorzystany bo nie został i zwrócić mi pieniądze lub zmienić na to doładowanie jakie kupiłem – nie to jest Mój problem!

    Napisałem do T-mobile, że mam ich doładowanie z Biedronki i biedronka nie chciała przyjąć doładowania z powrotem a sami mogą sprawdzać, że to ich kod jaki nie został zrealizowany – T-mobile może by mogło te doładowanie mi wycofać – odpowiedzieli mi że to nie ich problem, mogę tylko ubiegać się o to w biedronce. Tutaj nie mogę mieć zastrzeżeń tylko brak dobrej woli choć może na to nie maja procedur nie wiem.

    Sprzedawczyni biedronkowa twierdziła: raz, że powinienem zorientować się od razu że to nie ta sieć, potem że powinienem natychmiast tam być z paragonem w ciągu godziny a nie więcej, potem że nie wiedzą czy paragon nie został wykorzystany na doładowaniu (prosiłem aby zadzwoniła wtedy do T-mobile obsługi klienta aby sprawdzili że nie zostało wykorzystane bo mają takie dane) – ale nie wykazała tym zainteresowania. Powiedziała nie mogę złożyć reklamacji na miejscu w sklepie, nie mogę w sklepie ubiegać się o zwrot nic nie mogę tylko zadzwonić do biura obsługi kenta biedronki  – spytałem ale co mi pomogą też powiedzą że nie wiedzą czy jest wykorzystane czy nie a to przecież biedronka mi sprzedała nie to co kupiłem a raczej wyraziłem chęć kupić. To nie ich problem proszę dzwonić do BOK.

    Przestroga tego taka – kupując doładowania trzeba też sprawdzać czy na pewno są do sieci w jakiej się kupiło. Nie wiem co mi odpisze ten BOK – podejrzewam że będę stratny bo to biedronka jaką od dawna mam za oszustów przez ich ceny na półkach jakie nigdy się nie zgadzają itp a teraz jeszcze to. Fakt moja nie uwaga ale czy klient musi się na każdym kroku pilnować bo zostanie oszukany lub wprowadzony w błąd.

    Ps. Czy wiecie że zgodnie z prawem jak towar na półce sklepowej jest w niższej cenie niż na rachunku czy ogólnie kasie sklepu – to sklep musi sprzedać towar po cenie półki sklepowej. Może teraz wydam taką wojnę biedronce – tam jet taki burdel cenowy, że znajdę zawsze mnóstwo takich produktów i będę ich tym nękać, konsumencka chyba nie Januszkowa zemsta…

    Co sami sądzicie o tej sprawie z doładowaniem – macie jakieś pomysły na jej rozwiązanie?

     

    Filip

    Mi w biedronce sprzedali kiedyś produkt jaki nie działał i co się okazało chcę dodać na gwarancję i nie chcą go przyjąć. Twierdzili że przedmiot był z wyprzedaży ale na paragonie ani na sklepie nie było takiej informacji. Biedronka to straszne oszuści jacy już dawno powinni być zatłuczeni karami z urzędów ochrony konsumenta.

    Samil33

    Ten sklep to parodia, obsługa klienta jest beznadziejna. Dobrze jak mówi jeszcze po Polsku, bo z reguły to jest ukraińska. Ceny na paragonie zawsze inne niż na półkach, samemu muszę zacząć to stosować i wymagać tej ceny z regału.

    Reklamacja telefonu u nich to była męka, po prostu całkowicie mnie olali, sam musiałem się dopominać o zwrot gotówki. Beznadziejny sklep, tam nie ma co kupować niż tylko jak coś jest w promocji.

    Damian Mołys

    Warto napisać do UOKiK i rzecznika praw obywatelskich. Nie mogą prawnie zakazać przyjęcia reklamacji, absolutnie nie mogą odmówić złożenia reklamacji czegoś takiego. Powinni przyjąć wniosek i go wypełnić, nie mogą odmówić w sklepie gdzie coś zostało kupione ale widać ten sklep rządzi się innymi prawami i szcza na prawo w Polsce.

    Samuela

    Co ciekawy, gdy pojawia się jakikolwiek temat Biedronka wszędzie w Internecie to zawsze mówi się o ich oszustwach. Oni muszą bardzo dużo robić takich przekrętów bo przecież ile już razy czytałam, że klient w biedronce nie ma żadnych praw. Może kiedyś go ukrócą w końcu bo to przechodzi ludzkie pojęcie.

    Konsument

    W tym sklepie nie kupuje się nigdy elektroniki ani urządzeń technicznych czy nawet przemysłowych. To wszystko szajs. Samo to ile pracuje tam obcokrajowców aby tylko taniej i ciężej robili już wskazuje jak jest to beznadziejne miejsce. Oni mają kury jak olewać klientów i aby oni za bardzo nic nie mogli i jak ich zbywać.

    Doładowanie próbować sprzedać ale faktycznie nie z własnej winy można być stratnym.

    ToTemat.pl

    Finał tego jest taki, że po kontakcie z Biurem Obsługi Klienta Biedronki oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów biedronka napisała do mnie, abym przyszedł do sklepu i otrzymam zwrotu pieniędzy. Musiałem to zrobić w sklepie gdzie to zakupiłem i przeprosili za sytuację. Zabrali doładowanie i oddali mi pieniądze za nie.

    Sklep nie ma prawa odmówić reklamacji i zwrotu.

    Adam Gdynia

    Ja taką samą sytuację mam właśnie w Żabce.. identyko, myślę ,że oni od niemców czyli  T-Mobile dostają prowizję za wciśnięcie kodu t-sromobile. i nic z tym nie zrobisz , można jedynie odsprzedać lub ofiarować komuś z otoczenia. a ja nikogo z t-mobile na kartę nie znam

    Pozdrawiam

    Adriatic

    U mnie było bardzo podobnie i też miałem problemy z wymianą. Biedronka mi kazała pisać to tu to tam i nie chciała wymienić na inne. Potem się udało po kontakcie z rzecznikiem praw. Niestety biedronka nieładnie pogrywa z klientami już nie pierwszy raz.

    Kupujący

    Często robię zakupy w Biedronce w Wa-wie nieopodal mojego blokowiska i pewnego dworca podmiejskiego (może nawet zgadniecie która to nieduża “Biedra”). Sklep dwa kroki od domu. Wcześniej chodziłem z plecakiem na zakupy, bo tak wygodnie. A że ów plecak miał taką kieszeń na laptopa, do której to przy kasie wkładałem np. długie czekolady a resztę produktów do innych części plecaka – zauważył to ochroniarz (na kamerze) i widocznie stwierdził, że kradnę te czekolady (sytuacja ma miejsce już po zapłaceniu, przy pakowaniu się) i kazał wszystkie produkty wyjąć z plecaka. Każdy produkt był sprawdzany, że kupiony i zapłacony. Okazało się, ze wszystko OK i jestem “czysty”. Jak zobaczył gość z ochrony, że nic nie przywłaszczyłem nie płacąc, szybko się zmył do swojej kanciapy. Jednak wkurzyłem się, poszła lekka wiązanka, że ja tutaj kupuję od tych 3 lat a tu takie traktowanie, że “z człowieka złodzieja robią” a jeszcze przecież kolejka czeka za mną i też się wkurzają, że muszą dłużej czekać, do tego od nowa pakowanie. Wracając do ochroniarza (przez zniknięciem do kanciapy): przetrzepał torbę, sprawdził że nic nie mam niezapłaconego. to się spakowałem z powrotem ale pomyślałem, że mimo że zakupy mi potrzebne to trzeba było zastrajkować i powiedzieć, że rezygnuję i zostawiam zakupy w sklepie i nie płacę oczywiście (ale nie chciałem też robić problemów kasjerce, bo pewnie obsługa to wraz z kierownikiem max 3 osoby, więc musieli by te moje produkty zanosić a kasa by była zamknięta dłużej). Po tym przez 3 miesiące moja stopa nie stała u nich w sklepie, jednak się przemogłem ale uwaga – od tej pory nie chodzę już do Biedronek z plecakiem, lepiej i wygodniej z torbą ich firmową, przynajmniej jak wchodzę to jest złożona i nie może być podstaw do posądzania o kradzieże. Generalnie na ten sklep nie narzekam, niektóre kasjerki wręcz miłe, na ochronę też nie, bo to ich praca ale mówię, te 3 miesiące ode mnie sobie odpoczęli 😉 Także rada dla was: albo plecak przezroczysty albo torba wielorazowa i składana zakupowa, ewentualnie ich reklamówki jednorazowe i płatne. Dla ekologii i własnej wygody torba wielorazowa – polecam bo i problemów mniej, że “złodziej wszedł do sklepu”.

    Segi

    Ja akurat zawsze chodzę z plecakiem do każdego sklepu. Plecak najwygodniejszy. Nie wiem jak w warszawie bo tam nigdy nie byłem, ale w szczecinie w większości biedronkach pracownicy to w większości Ukraińcy jak i zresztą w połowie innych sklepów również.  Biedronka to niestety sklep konieczność, nie wiem jak u Ciebie ale tutaj to bardzo często się rachunek nie zgadza z tym co pisze w sklepie co do cen.

Odpowiedz na: Biedronka sprzedała złe doładowanie i to ma być problem klienta
Twoje dane: