Jak się skończy wojna na Ukrainie

Wojna jak się skończyJak skończy się wojna na Ukrainie. To jest zależne od wielu czynników i przebiegu sytuacji. Zakończenie wojny będzie się opierać na 1 z 3 scenariuszy. Wojna na Ukrainie rozpoczęła się oficjancie 24 lutego 2022 roku. Jednakże jest to data samej inwazji Rosji na kraj Ukraiński.

Przygotowanie do ataku przez Rosję, były prowadzone od końca października 2021 roku. Faktyczna napaść Rosji na Ukrainę rozpoczęła się przy aneksji Krymu dnia 20 lutego 2014 roku. Jednocześnie były tworzone przez Rosję tak zwane republiki separatystyczne Donbasu i Doniecka poprzez stałe niepokoje w tamtych obszarach.

Jak zakończy się wojna na Ukrainie – wytypować można bardzo prawdopodobne 3 scenariusze. Z czego jeden jest zdecydowanie najbardziej prawdopodobny.

Scenariusz 1: Zakończenie wojny na Ukrainie po przegranej lub kapitulacji Rosji. Ten scenariusz jest realistyczny. Rosja była i jest bardzo biednym krajem, a swoją potęgę tworzyła na bazie pustej fasady. Gospodarka Rosji praktycznie zawsze była ruiną, dzięki zarządzaniu nią jak w ustroju komunistycznym (bez znaczenia jak nazywa się ustrój Rosji, i tak ma zawsze te same prawidła). Wojna na Ukrainie dla Rosji miała być szybka i łatwa, okazała się długa i bardzo kosztowna oraz skomplikowana. Ukraina skutecznie odpiera wojska rosyjskie, dzięki wsparciu z wielu różnych krajów. Wsparcie to jest militarne jak i materialne oraz finansowe. Rosja dlatego nie wytrzyma gospodarczo długiej wojny.

W tym scenariuszu Rosja może skapitulować i/lub wycofać swoje wojska z Ukrainy a tym samym wrócić do stanu zerowego. Jednak powstrzymywać będzie ją przed taką decyzja odpowiedzialność za zbrodnie dokonane na Ukrainie – oraz brak odwagi do wycofanie sił. W Rosji życie ludzkie, a nawet własnych obywateli nigdy nie miało znaczenia. Utracenie urojonej „twarzy” po wycofaniu wojsk, może być trudne dla Rosji mieniącej się do tej pory mocarstwem. Wojna na Ukrainie udowodniła, że Rosja jako mocarstwo jest tylko fasadą. W rzeczywistości Rosja jest krajem zacofanym o kilkadziesiąt lat (technologicznie, socjologicznie, finansowo) względem krajów zachodu – dzięki własnym „tradycyjnym” rządom.

Rosja również mogłaby się rozpaść na mniejsze kraje. Wiele jej obszarów nie chce należeć do Rosji. Doskonale zdają sobie sprawę, że jest to przykucie do wiecznej biedy i zacofania. W podległości trzyma je wyłącznie siła zbrojna Rosji, inaczej kolejne obszary by się odłączały i tworzyły niezależne kraje. A ta siła Rosji słabnie w oczach. Jest to scenariusz najlepszy dla zachodu, ale jeszcze za mało prawdopodobny. Rosja tradycyjnie zawsze wolała wyniszczyć siebie i swój naród, aby względnie dopiąć swoich urojonych celów. Naród rosyjski robił już przewroty władzy – niestety zawsze były zmianą na dosłownie to samo, tylko w innej oprawie.

Scenariusz 2: Całkowita wygrana Rosji – czyli zajęcie pożądanych przez nią obszarów oraz obsadzenie w rządzie Ukrainy własnych marionetek. Rosja pomimo tego, że jest kolosem na glinianych i spróchniałych nogach to nadal stanowi jakość poprzez ilość, a nie jakość samą w sobie. Zgodnie z własną tradycją może poświęcić dowolną ilość obywateli aby osiągnąć cele. Jej zasoby są większe niż Ukrainy, nawet po wsparciu. Liczy się realnie ilość możliwych osób a nie tylko samego sprzętu. Rosja jest zdolna wyniszczyć swój naród posyłając go na rzeź, aby osiągnąć cele. Wojna na wyniszczenie by rozstrzygała się na korzyść kraju z większymi zasobami ludzkimi.

Jest to niestety scenariusz bardziej prawdopodobny. Wynika on z psychiki panującej w Rosji – czyli „życie ludzkie nie ma znaczenia”. Wygra wtedy zasób i taką postawę zawsze od wieków prezentowała Rosja. Wygrywanie poprzez ilość zasobów, bez szacunku do życia własnych obywateli i cudzych. Następnie odrabianie strat, poprzez rabunki i kradzież oraz wydrenowanie krajów podbitych. To jest mocno prawdopodobne na bazie historycznych doświadczeń z konfliktów prowadzonych przez Rosję. Doktryna stosowana przez Rosję jest zawsze tak samo barbarzyńska i prymitywna, co udowadnia historia dawniejsza jak i ta dziejąca się obecnie.

Scenariusz 3: Skończenie wojny na Ukrainie poprzez porozumienie – jest to najbardziej prawdopodobny scenariusz. Skończenie wojny przez porozumienie to w zasadzie jej odroczenie bezterminowe w realistycznym podejściu. O ile porozumienie będzie wyglądało tak, że Rosja zajmie obszar do jakiego rości pretensje. Tak samo jak stało się z Krymem. Ukraina by była okrojona o terytorium.

W rzeczywistości Rosja by zyskała czas na odbudowę własnych sił oraz wyciągniecie wniosków z wojny. Bez wątpienia by ponownie przystąpiła do ataku na Ukrainę lub inny kraj po odzyskaniu siły. Na Ukrainę jeśli nadal by był tam niezależny od Rosji rząd. Niestety ten scenariusz jest prawdopodobny z tego powodu, że zachód w końcu przestanie się powszechnie interesować wojną .Tym samym przestaną powstawać naciski na rządy, aby pomagać broniącej się Ukrainie. Wtedy zachód (jak już wielokrotnie dawał przykład) poświęci część terytorium obcego kraju do rzekomego zażegnania wojny. To schemat utarty i bardzo prawdopodobny. Niestety mało korzystnych dla Polski i ogólnie krajów zachodu – w perspektywie czasu.

Jak zakończy się wojna to się okaże w niedalekiej przyszłości. Bez wątpienia będzie to jeden z trzech wymienionych scenariuszy. Może on mieć odchylenia, lecz całość będzie w tych ramach. Dla całego świata najlepiej by było, aby Rosja rozpadła się na mniejsze kraje i niczego nie uzyskała na wojnie. Jeśli będzie to inny scenariusz niż przegrana Rosji – będzie to oznaczać bez wątpienia wstęp do następnej wojny. Która to się rozpocznie ponownie wywołana przez Rosję tylko za jakiś czas. Zapraszamy do kolejnych tematów oraz komentarzy.

Jeden komentarz

  1. Deszko Piotr

    Podejrzewam, że mogą jeszcze przejść w tryb długiej wojny na ograniczonym obszarze. Czyli tak jak było przez wiele lat w tych okolicach tak zwanego separatystycznego obszaru. Wtedy wojna taka możne trwać nawet lata. Zgodzę się z tym, że najbardziej prawdopodobne są ugody w takim układzie. Boję się, że wiele z Ukraińców nie wróci do siebie i zostanie w Polsce. To też nie będzie dobre dla nas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.