Jaki wybrać perlator – oszczędzanie wody

Perlator wodnyPerlatory do wody to małe urządzenia nakręcane na końcówkę kranów w celu znacznego oszczędzania wody. Oszczędność wynika z tego faktu, że perlator zmniejsza znacznie przepływ w jednostce czasu, nadając większego tym samym ciśnienia wyjściowego wody.

Dzięki perlatorom można zaoszczędzić nawet do 85% zużycia wody w takich czynnościach jak mycie rąk czy naczyń oraz kąpanie się i inne czynności związane z ciągłym odkręconym kurkiem wody. Perlator nie oszczędza wody w przypadku nalewania jej do czajnika czy do gotowania w garnku i tego typu poborach.

Powodem tego jest objętość wody jak musi być i tak, taka jaką potrzebujemy – natomiast we wszystkich innych czynnościach gdzie woda nie jest ściśle wyznaczona objętościowo oszczędność jest gigantyczna – czyli w większości czynności przy kranie.

Perlatory są różnie zbudowane w zależności od wymagań kranu. Mogą posiadać gwint standardowy M24 wkręcany w kran lub M22 nakręcany na kran. A także M28 szerszy do wanny czy M16 znacznie mniejszy do kranów igiełkowych. Także istnieją przejściówki do stosowania pod prysznicem – jednakże one nie mają praktycznego zastosowania poprzez sam fakt, że przecież funkcję perlatora będzie lepiej spełnia dobra słuchawka prysznicowa niż blokujące ogniowo przepływ wody między słuchawką a wężem.

Przy wyborze perlatorów należy zwracać szczególną uwagę na to, aby miały one odpowiedni przepływ wody mierzony w 1 minucie czasu. Woda przy standardowym ciśnieniu przepływa bez perlatora z szybkością około 200 ml na 2 sekundy. Można zastosować perlator jaki będzie miał przepływ 200 ml na 16 sekund a to oznacza że oszczędność wynosi w przepływie 80% wody.

Warto także pamiętać o tym, że w niektórych przypadkach zbyt mały przepływ wody może być problematyczny – na przykład podczas napełniania czajnika czy wanny. Wtedy najlepszym rozwiązaniem są takie jakie mają w sobie płynną regulację przepływu wody – powiedzmy od 1.9 l/m do 8 l/m – takie coś zapewni zawsze optymalne zapotrzebowanie na dany strumień wody.

Także trzeba uważać na najtańsze urządzenia tego typu – one po prostu nie działają bo nie hamują przepływu wody. Z reguły są to te same końcówki jakie otrzymuje się przy kupnie nowego kranu już zamontowane.

Są to prawie zawsze korpusy wykonane z tworzywa i tego typu element nie jest to perlatorem ale końcówką rozpraszającą wodę – niestety w wielu sklepach są określane jako perlatory – dlatego tak ważne jest, aby przed wyborem perlatora znać jego techniczny realny przepływ wody na minutę podany przez producenta czy sprzedawcę i nigdy nie wybierać tych bez ścisłego określenia tych wartości.

Dobre perlatory wcale nie muszą być drogie – można kupić końcówkę już za kilka złoty z przepływem 2l/minuta. To jest bardzo mały wydatek jaki się bardzo szybko zwraca dzięki oszczędności wody – jednakże te jakie mają płynne regulacje przepływu i tak są najlepsze.

Podsumowując zdecydowanie warto zaopatrzyć swój dom w perlatory na kranach. Będzie to gigantyczna oszczędność gotówki w opłatach za wodę a tym samym przyczynienie się do większej ekologiczności. Warto wybierać tylko te, jakie mają ściśle określoną przepustowość i najlepiej jak mają ja regulowaną. Zapraszamy do kolejnych tematów w serwisie.

2 komentarze

  1. Karolkiewicz

    Bardzo pomocne jest te urządzenie. Myślałem że to jakiś mały gadżet co mało daje i się bardzo ale to bardzo zdziwiłem. Od założenia ich wszędzie w domu z przepustem 1,8 l na minutę oraz w kuchni 2 l minuta – zużycie wody miesięczne spadło o około 60-70%. Co daje w skali roku ponad połowę oszczędności wydatków na wodę. To naprawdę dużo a takie coś kosztuje przecież niewiele. Za swoje dałem około 25 zł w sklepie. Jestem bardzo zadowolony z tego i polecam wszystkim.

  2. Olgierdowicz Filip

    Kupiłem u siebie taki z przełącznikiem. Jak się wciśnie to leci woda szybko bo nic jej nie hamuje – dobre do nalewania do garnka itp w kuchni. A jak się wyciśnie to leci 1,5 l i jest to super do zmywania naczyń. W toalecie i łazience mam takie z 1,5 l bez regulacji. Oszczędność wody po pierwszych dwóch miesiącach od zamocowania – 80 procent. Ogromnie mniej wody teraz się zużywa względem tego co było poprzednio. Szkoda tylko że woda ciągle drożeje jak wszystko inne, ale co by było bez tych urządzeń chyba pójście z torbami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.