Tanie i dobre Okładziny do Tenisa Stołowego

Tanie dobre okładziny tenis stołowyOkładziny na rakietce do tenisa stołowego odgrywają kluczową rolę, to przede wszystkim właśnie one nadają finalnych parametrów rakietce. Deska stanowi do około 30% możliwych osiągów rakietki, okładziny dają jej pozostałą część – czyli co najmniej 70%.

Można przyjąć, że dobre dopasowanie rakietki do gracza – opiera się przede wszystkim na okładzinach. Dlatego jest to tak ważne, aby wybrać właściwe do własnej gry. Warto wspomnieć, że można kupić bardzo dobre i tanie okładziny. Praktycznie zachowujące się tak samo, jak te znanych i drogich marek od tenisa stołowego.

Aby kupić tanio taki sprzęt, będzie trzeba go szukać na takich stronach jak: AliExpress, Banggood, Alibaba itp. Jest on tam znacznie taniej, niż te same modele dostępne w rodzimych sklepach. Omija się tym samym ich podwójne marże.

W tym temacie przedstawimy zbiorczą listę tanich i popularnych okładzin do tenisa stołowego. W wielu osobnych tematach, opisaliśmy dodatkowo inne okładziny warte uwagi. Ten temat jest zbiorczym uzupełniającym, do pozostałych artykułów na tym serwisie. Przedstawione okładziny nie są w żadnej kolejności od najlepszej do najgorszej. Nie tworzymy żadnego rankingu, gdyż każda jest inna i ma zupełnie inne przeznaczanie i możliwości.

Okładzina Kokutaku 868 – jedna z bardziej popularnych tanich gum. Dobrze nadająca się do gry blokiem i zbić. Nie jest bardzo rotacyjna, ani szczególnie mocno sprężysta. Nadaje się do gry początkującej lub rekreacyjnej. Lepsza niż dowolna z rakietek gotowych, ale nie ma szczególnych osiągów. W mojej opinii Kokutaku 868 jest trochę przereklamowana, jak na swoje działanie.

Okładzina 729 Friendship Cross – powolne gumy o dość dobrej rotacji i mocno zadowalającej kontroli. Rotacja nie jest najmocniejsza, ale jest przyzwoita. Dobre do gry wszechstronnej i obronnej. Mniej sprawdzą się w ataku. Można nimi prowadzić grę z dobrym wyczuciem piłki podczas uderzenia. Opisy producenta 729 Friendship Cross są w stosunku do niej sporo przesadzone.

Okładzina Sanwei T88-III – względnie przyzwoita rotacja, taka sama jak w poprzedniczce. Kontrola również jest na podobnym poziomie. Warto jednak zaznaczyć, że są trochę tańsze niż poprzednik. Ogólnie Sanwei T88-III to bardzo przyzwoity produkt, dobry do gry blokiem i wszechstronnej. Jest to guma pół-lepka. Warto nadmienić, że T88-I są o wiele bardziej rotacyjne niż model 3 – lecz nie wiedzieć czemu, również i o wiele droższe.

Okładzina Corbor Reactor – bardzo mocno rotacyjna guma. Wykonanie półlepkie z mocnym przywieraniem piłki. Bardzo duży czynnik rotacji i spora powolność. Można nią zagrywać bardzo trudne piłki ,zarówno przy serwisie jak i podczas ataku. Można nadać na piłkę bardzo wysoką rotację. Corbor Reactor potrafi bardzo spowolnić grę – jeśli chcemy, ale można z niej mocno przyspieszyć podczas uderzenia piłkę. Okładzina można powiedzieć, że posiada dwie prędkości. Podczas pasywnego przyjęcia – piłka będzie mocno wygłuszana, podczas aktywnego dodania siły będzie sporo przyspieszana. O tym sprzęcie jest także cały osobny temat na naszej stronie. Jest to dość dobry sprzęt, potrafiący mocno utrudnić grę przeciwnikowi. Bardzo dobra do mocny rotacji piłki i dużej kontroli gry.

Okładzina Huieson Thunder – tania i bardzo ciekawa pozycja. Jest dość miękka i o uśrednionym stopniu rotacji. Jednakże bardzo dobrze wypada w blokach i zbiciach. Dobra do gry kontrolnej z nastawieniem na atak, nie tyle silnie rotacyjny – co szybkie zbicie piłki. Ogólnie ciekawa pozycja o twardości soft, z wyczuwalnym stopniem katapulty. Trudno ją zakwalifikować na tle innych produktów. Jej ITTF to EX-800 – czyli jest to chyba rozwojowa wersja Huieson Hurricane Storm z IFFT EX-600. W mojej ocenie Thunder jest faktycznie ciekawą pozycją wartą uwagi.

Okładzina Yinhe (Milky Way) Mercury II – tania i ciekawa pozycja. Dość dobra w kontroli oraz nadająca się do gry blokiem i zbić. Bardzo podobna do poprzednika, prawie we wszystkich parametrach. Być może posiada tylko troszkę lepszy czynnik rotacji, jakiemu i tak daleko do Corbora. Bardzo popularne bo tanie okładziny, dobre do gry rekreacyjnej lub w początkowej drodze gry na poważnie. Jednakże szybko zabraknie w nich rotacji – jeśli dla kogoś jest ona ważnym czynnikiem.

Okładzina Sanwei Ultraspin – bardzo podobna do poprzednika, praktycznie we wszystkim. Być może jest tylko trochę twardsza, ale nie nadaje jej to większej szybkości. W moim odczuci pomimo dobrego tarcia gumy o piłkę – nie daje się na niej wyciągnąć bardzo dużej rotacji. Być może w Sanwei Ultraspin twardość przeszkadza w dobrym wgłębieniu się piłki w podkład i wykorzystaniu podkręcania piłki. Jest to model tani, ale ogólnie w mojej ocenie – dość pasywny. Wszystko ma przeciętne.

Okładzina Friendship -729 GeoSpin – dość dobra pozycja i zdecydowanie warta uwagi. Względnie dobra rotacja i uśredniona prędkość. Łatwiej na nich wyciągnąć rotację niż na Ultraspin. Jest to trochę miększa guma i łatwiej prowadzić dzięki niej grę kontrolną. Pozycja dobra do gry blokiem oraz w przebiciach piłki. Jednakże nie zrobi cudownej paraboli lotu – dzięki dużej rotacji.

Okładzina Friendship – 729 802 Mystery III – są to czopy krótkie i dość twarde z grubym czopem dość rzadko rozstawionym. Dość twardy podkład i niska rotacja. Ogólnie wiele osób jest z nich zadowolona, dla mnie nie prezentują sobą niczego wartego uwagi. Trudno nimi grać i nie dają praktycznie żadnych korzyści, ani zakłócania piłki podczas gry. Zbyt wolne i zbyt mało rotacyjne. Warto jednak wspomnieć o Friendship – 729 802 Mystery III – bo nadal są bardzo popularne. Lecz daleko im do tej poniższej.

Okładzina Yinhe Uranus Poly – bardzo szybkie i dość mocno rotacyjne czopy krótkie. Gra się nimi podobnie jak okładziną gładką. Potrafi podczas wykonywania ataku mocno spłaszczać tor lotu piłki. Doskonała do gry blokiem i zbić. Także można z niej atakować jak i skutecznie się bronić. Rotacja w Yinhe Uranus Poly od przeciwnika jest odczuwana dość nisko, z czego sama potrafi dość dobrze podkręcić piłkę. Podczas ataku dobrze wykonać uderzenie bardziej płaskie z nadgarstka, niż topspinowe, aby dobrze atakować piłkę. Bardzo dobre jak na czopy krótki i ofensywne, zdecydowanie warte uwagi.

Okładzina Globe 999 i 999T – tanie i bardzo ciężkie okładziny. Mają gruby i lity (a nie porzasty) podkład, przez co są naprawdę ciężkie. Dobre do bloku i zbicia. Jednakże mają bardzo ograniczoną rotację, choć są niewątpliwe dość sprężyste. Da się nimi zagrać czegoś naprawdę dobrego, dość trudno osiągnąć nimi dobry poziom gry. Po prostu są za ciężkie i mają zbyt niską rotację – lecz przyzwoity, jak na tak tani sprzęt katapult. Często wybierane, lecz moim daniem inne są lepsze w tej cenie.

Okładzina Palio AK47 (Blue, Yellow i Red) – bardzo dobra pozycja dla graczy ofensywnych. Samemu testowaliśmy Blue i Red. Trzeba zaznaczyć, że Palio AK47 Red to okładzina tensorowa z wbudowanym efektem świeżego kleju. Natomiast pozostałe są zwykłymi szybkimi i dobrze rotacyjnymi gumami. Można za sprawą tych gum osiągnąć bardzo dobrą rotację piłki i szybkość podczas ataków. To jedna z najlepszych tanich gum do tenisa stołowego. Red jest najszybsza i najbardziej rotacyjna, a zaraz za nią jest Blue. Zdecydowanie pozycja warta rozważania. Samemu być mógł zdecydowanie je polecać – jedne z najlepszych i tanich okładzin do tenisa stołowego.

Okładzina Loki RXTON I – ogólnie można o nich powiedzieć jedno. Szkoda gotówki. Jest praktycznie we wszystkim gorsza moim zdaniem – niż pozostałe. Loki RXTON I to totalny przeciętniak, nie mający w sobie żadnego aspektu wyjątkowości. Praktycznie taka sama jak guma od dywaniku samochodowego – ma taki sam polot w grze. Wybierana często bo tania, ale to nie jest pozycja warta uwagi. Już lepiej kupić Huieson Hurricane Storm – sprawdza się lepiej i kosztuje znacznie taniej.

Omówiliśmy w tym temacie tylko takie okładziny, jakie znamy z tanich do tenisa stołowego. Na pewno jest ich znacznie więcej w przystępnej cenie. Jednakże znając ten rynek bez wątpienia omówiliśmy najciekawsze pozycje. Tanie okładziny są naprawdę dobre – nawet do gry ligowej.

Szczególnie te co mają jakieś realnie wysokie parametry – Corbor, Palio Ak47, Uranus Poly bardzo mocno się wyróżniają na tle wszystkich pozostałych. Dlatego też najczęściej są wybierane – to naprawdę bardzo dobre gumy, do gry na wysokim poziomie. Zapraszamy do podzielenia się swoimi opiniami na temat okładzin wartych uwagi. Zapraszamy także do przeczytania pozostałych artykułów na stronie.

Jak przydatny jest artykuł?

Średnia ocen 0 / 5. Ilość ocen: 0

Ten temat jeszcze nie ma oceny.

Dziękujemy, że uznałeś artykuł za przydatny.

Zobacz nasze media społecznościowe!

Przykro nam, że artykuł nie był dla Ciebie przydatny!

Postaramy się go poprawić w ciągu 7 dni.

Powiedz nam, jak możemy ulepszyć ten artykuł?

13 komentarzy

  1. Niekłaj pisze:

    Z tych wszystkich okładzin tylko jedyna nadaję się dla graczy nie posiadających dobrej techniki, ale już z doświadczeniem (nielepka Ak47) i to nie za bardzo, bo nadajesz rotację gąbką, a nie gumą, jeszcze do tego nie nadaje cię do przeklejania z deski na deskę, bo jest słaba. Lepkie okładziny wymagają już odpowiedniej umiejętności aktywnego braszowania.

    1. Co to znaczy “braszownie” w tenisie stołowym? Nigdy nie spotkałem się z takim pojęciem. Każdą da się zagrać. Jedną lepiej lub gorzej, ale każdą da się grać na przyzwoitym poziomie. Kwestią jest tylko to, jak kto gra – aby dobrać odpowiednią. Z tanich nie znajdzie się chyba takich okładzin jak Tangery 05 czy 64 lub rapid itp. Przynajmniej samemu takich nigdy nie trafiłem jak do tej pory.

  2. Marcin pisze:

    Jak dobrze mniemam, to przez braszowanie, kolega Niekłaj ma na myśli z angielskiego “brush”, czyli podkręcanie piłki/wprowadzanie piłki w rotację…

    Po przeczytaniu obu artykułów, tego “poprzedniego” o deskach i tego bieżącego o gumach, myślałem, że mam już w głowie temat “tanich a dobrych okładzin” opanowany, ale szczerze komentarz Niekłaj’a zbił mnie z toku myślenia.

    Które z wymienionych w tym atrykule okładzin poleciłbyś:
    A) początkującemu
    B) z doświadczeniem, słabsza technika
    C) z doświadczeniem, lepsza technika

    I czy dobrze rozumiem, że sugerujesz, że lepkie okładziny są lepsze (niż te nielepkie), ale przeznaczone tylko i wyłącznie dla doświadczonych zawodników z bardzo dobrą techniką?

    Rozwiń proszę swój komentarz.

    1. ToTemat pisze:

      Jeśli chodzi o moje zdanie, to jako człowieka od sprzetu i techniki gry – mogę powiedzieć tylko jedno. Nie istnieje coś takiego w tenisie stołowym, jak okładzina czy deska dla początkującego oraz dla zaawansowanego. Najlepiej grać docelowym sprzętem i rozwijać jego opanowanie. Oczywiście nie każdy od razu trafi na sprzęt, idealnie odpasowany do niego i go z czasem zmienia (to czy tamto). Ale nie ma czegoś takiego jak sprzęt dla poczatkujących i zawansowanych. Takie podejście jest największą głupotą, jaka może być w tym sporcie.

      Tenis stołowy to sport wybitnie nastawiony na powtarzalność i kodowanie ruchów – gracze z czasem grają “bez użycia myśli” jako automatyka reakcji. Wiec zmiana parametru sprzętu – jest za każdym razem zaburzeniem tej automatyki i spodziewanej reakcji. Wtedy ponownie trzeba się dostrajać do nowego sprzetu – ogrywać sprzęt.

      Jeśli ktoś jest słaby technicznie – to jak ma stać się lepszym, gdy będzie trenował na produkcie X a potem zmieni go nagle na Y – i nagle co? Dokonuje się magia, a może sprzęt X przekazuje mu wiedzę tajemną inaczej niż Y – tenis stołowy to nie jest gra CRPG. Gdzie możemy odpowiednie duże ostrze, nosić gdy mamy odpowiednie duże XP. XP nabywa się w tym sporcie przez doświadczenie gry – a najlepiej to robić od razu na sprzęcie docelowym – aby zmaksymalizować automatykę i przewidywalność zachowania piłki po reakcji.

      Jedyna zmienna – która może być na początek, oraz na później (to nie jest dotyczące wymian w celu dopasowania sprzetu do gracza) – to częste przechodzenie ludzi na szybsze zestawy. Gdy brakuje im z czasem prędkości lub bywa rotacji. Ale to nadal nie jest dla poczatkujących czy zaawanasowanych – tylko wynika z zapotrzebowania gracza w jego danym okresie schematu gry. Gracze na początku nie wiedzą czy chcą grać tak czy inaczej – dlatego powinno się testować różne sprzęty, aby zobaczyć jaki odpowiada najlepiej dennej osobie. Jedni stawiają na rotację, inni szybkość, inni obronę, inni coś dla bloku, a inni coś do ataku z innej strefy itd.

      Lepkie i matowe, nie ma tutaj lepszych i gorszych. To jest inna technika, a raczej fizyka działania siły kontaktu piłki z gumą okładziny. Lepkimi można nadać większej rotacji piłce i utrzymać mocniejszy kontakt z piłką. Matowymi można szybciej piłkę odstrzelić, bo ma większą katapultę faktyczną – lepka lekko przywiera piłkę, więc mimo nawet jednakowego stopnia sprężystości – przywarcie lekko hamuje piłkę, ale zapewni większą rotację i często też kontrolę. Między lepkimi a matowymi jest różnica w fizyce zachowania piłki w różnych elementach gry. Nie ma lepsze i gorsze – jest inne.

  3. Marcin pisze:

    Super napisane. Zdecydowanie Twój komentarz wyjaśnia i porządkuje temat raz jeszcze.

    Głownie pod wpływem Twoich sugestii zakupiłem dwa zestawy:

    1. RITC 729 Friendship C5-max i 2x Palio AK47 Blue, 2.2 mm, Twardość 38-40, gotowy sklejony zestaw.

    2. Yinge N10s i Mercury II Soft Red i Frienship 729 Cross Series, Black, Twardość 46, zamierzam go skleić sam.

    Na razie próbuje ograć ten pierwszy zestaw. Na drugi obecnie czekam aż dojdzie do mnie paczka.

    Póki co pierwszy zestaw wydaje się ok, super rotacja, ale być może więcej prędkości by się przydało.

    Te 2 zestawy będą według Ciebie wystarczające żeby dać mi jako taki pogląd na to jaki sprzęt będzie pasował do mojej gry (naturalnie wole grać BH i mocno rotacyjnie, co do FH to nie wiem jeszcze czego potrzebuje… ale na ten moment chyba jak najwięcej kontroli i rotacji) ???

    1. ToTemat pisze:

      Ten C5 Max do Ak47 Blue to takie sobie. Bo deska nie daje tego co mogą osiągnąć okładziny. Do niej lepsza będzie ta N10S bo ma grubszy i sztywniejszy rdzeń ale dobre czucie zachowane. Deska C5 jest bardzo dobra, ale niekoniecznie do okładzin Palio. Cros to moim zdaniem na chwilę obecną strata gotówki, nie wyróżniają się niczym ciekawym – o wiele lepsze jest Mercury 2 o wiele lepsze i te Palio ak47.

      Wszystkim trzeba nauczyć się grać, nie od razu to będzie się czuło podczas gry. To wymaga często kilkunasty godzi ogrywania sprzętów.

  4. Marcin pisze:

    Przy pierwszym zestawie kierowałem się myśleniem ze ak47 były chwalone zarówno do gry all jak i off, ale wybrałem deskę all po to aby celowo wymusić na mnie bardziej “pełne/świadome” ruchy w grze aby stymulować rozwój techniki.

    Przy drugim zestawie założyłem ze będzie on szybszy (deska off) i “inny” (bo gumy są klejące) i ze będę mógł przekonać się, który zestaw (pierwszy czy drugi) bardziej mi podpasuje.

    Mam nadzieję, że to myślenie nie jest pozbawione sensu… Ale jeśli masz inne zdanie, albo lepszy pomysł co z czym połączyć aby uzyskać lepsze dopasowanie/charakter sprzętu to proszę o komentarz (jako jedną z propozycji jak rozumiem już zasugerowałeś połączenie n10s+ak47…)

    I jeszcze pytanie bardziej z ciekawości, bardziej na przyszłość Czy tani dobry/startowy zestaw z okładzinami tensorowymi można tez z Chin złożyć (żeby odróżniał się on charakterem od tych dwóch powyższych) czy to już trzeba kupować europejskie okładziny 5x+ droższe od tych z Chin?

    1. ToTemat pisze:

      W Europejskich czyli niemieckich sprzętach, płacisz za markę spokojnie 50% ceny. Ale to nie jest 5x drożej, tylko z 2 do 3. Wszystko się da, tylko trzeba szukać. Tensorowe chińskie jakie miałem to tylko AK47 Red – innych chińskich nie znam, ale na pewno są. Tylko nie wiem jakie bo się nie rozglądałem na ich ogłoszeniach za nimi.

      Dobrze jak określisz sobie deskę docelową. Taką, jaka będzie ci dobrze grała. I potem do niej tylko ewentualnie dobierać dopasowane dla Ciebie okładziny. Bardzo wiele osób wiecznie gmera w sprzęcie i się dziwi, dlaczego coś nie do końca wychodzi. Bo jak ma – gdy stale zmieniają sprzęt na inny, a każdy gra trochę inaczej.

  5. Marcin pisze:

    W takim razie już ostatnie pytanie co do mojego drugiego zestawu: Yinhe N10s i Mercury II Soft, Red + Friendship 727 Cross Series, Black, Twardość 46.

    Niepochlebnie wypowiedziałeś się o tych Cross’ach. Proponujesz mimo wszystko je nakleić i spróbować ich na N10s czy szkoda czasu i lepiej by było jakbym jeszcze trochę nadszarpnął budżet i kupił sobie jeszcze jednak coś innego, np. Corbor Reactor na N10s jako drugą okładzinę, a te Crossy na razie odłożyć do szafy i nie naklejać?

    1. ToTemat pisze:

      Corbor jest super ale nie dla każdego. To świetna okładzina do gry kombinowanej, lecz nie silnego ataku. Moim zdaniem albo dać tam Mercurego 2 albo Palio Ak47 blue lub red. To tanie i bardzo dobre – jak na swoją cenę okładziny. Mercury jest szybszy od Corbora, choć rotacje ma taką samą. Jednak możesz wtedy czuć takie zwolnienie piłki. Jeśli grasz blokiem, to mniej dobrze się sprawdzają pół-lepkie niż matowe gumy. Wiele zawodników gra z jednej strony szybką a z drugiej wolniejszą. Po to aby kombinatoryka ich gry miała więcej możliwości zagrań. Ale to ma swoje koszty, mniejsze ogranie na sprzęcie bo jest wieloskładnikowy, oraz nie zawsze najdzie na daną stronę rakietki – to co byśmy chcieli.

  6. Artur pisze:

    Zastanawiam się nad zestawem Yinhe N10s N-10 + mercury II. Pytanie czy okładziny wybrać medium czy soft? Wracam do gry do dłuższej przerwie i chciałbym rakietkę ALL, a nie OFFową.

    1. Poważnie bym rozważył opcję soft – z racji, że daje dłuższy i mocniejszy kontakt z piłką. W przypadku Mercury II – między Soft a medium, jest ogromna różnica. Warto wziąć pod uwagę także okładzinę “Reactor Tornado V5” – być może będzie bardziej dopasowana do Twoich oczekiwań. Jest bardzo rotacyjna, ale o trochę mniejszej katapulcie. Za to ma większą kontrolę podczas prowadzenia piłki. Wracając do Mercury – zawsze bym brał tylko soft. To jest bardzo udany model.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rodzaj subskrypcji: