Wezwanie na ćwiczenia wojskowe – łamie prawa człowieka!

Wezwanie na ćwiczenia wojskoweBardzo proszę o dokładne przeczytanie całego artykułu pomimo jego długości. Obowiązkowa służba wojskowa od lat budzi bardzo skrajne emocje. W czasie kiedy taki „obowiązek” dotyczył każdego obywatela oczywiście płci męskiej – wiele osób wybierało dalszą edukację. Dzięki temu prawdopodobne powołanie najczęściej przechodziło bokiem.

Wojsko niechętnie wzywało ludzi po studiach – te osoby, być może nie były by takie chętne, do wykonywania wszelkich rozkazów. A może powód był inny, w każdym razie osoby z wyższym wykształceniem z reguły nie otrzymywały wezwania na służbę wojskową.

Słowo „Służba” jest ciekawe w takim wypadku – bo komu mianowicie służą, narodowi? Naród to są także oni, więc czy służą także sami sobie? Siłą każdego narodu są obywatele, a nie teren geograficzny (geografia i jej złoża, mogą być siłą gospodarczą narodu). A więc śmierć praworządnego obywatela, jest bez wątpienia stratą dla narodu. To powinno dawać do myślenia.

Oczywiście trzeba mieć wojsko – szczególnie na geografii takiej, w której jest Polska. Wojsko to odstraszacz agresji innych krajów. Problemy zaczynają się wtedy, gdy rząd własnego kraju całkowicie rozbroił własnych obywateli (Polacy to obecnie jeden z najbardziej rozbrojonych krajów na świecie. Pod względem dostępu dla obywateli do broni palnej). Krótkie ćwiczenia wojskowe dla cywilów to pogadanki, rodem z dobrych wskazówek wujka dla siostrzeńców (ponownie płci męskiej).

Dodatkowo często ćwiczenia wojskowe opierają się na doktrynie z ubiegłego wieku. Dzisiaj już tak się nie biega z bronią i niekoniecznie leży w okopach. Dzisiaj na głowę spada dron lub rakietka, widząca doskonale za dnia i w nocy w różnych spektrach widma. Dzisiaj przylatuje rakietka wystrzelona setki kilometrów dalej, naprowadzana satelitarnie. Dzisiaj na wojnie liczy się technika a w zasadzie nowoczesna technologia, a nie już mięso armatnie.

Drugi aspekt to szybkość i technologia, a nie bieganie w ubraniu w ciapki i kopanie transzei. Niebawem będą normą systemy bezzałogowe i automatyczne systemy ofensywne oraz defensywne. Trwają próby nad bezzałogowymi okrętami, czołgami, samolotami, bronią kosmiczną itp.

Ćwiczenia wojskowe zgodnie z tym co można przeczytać w prawdziwej ustawie o powszechnym obowiązku obrony rzeczypospolitej Polskiej: teoretycznie dotyczą wszystkich, ale faktycznie są równi i równiejsi.

Ten artykuł nie ma zamiaru podważania sensu istnienia ćwiczeń wojskowych. Ma zwrócić uwagę, aby wszyscy byli równi wobec prawa. Bo obecnie jest to kolejny dyskryminujący akt prawy. Gdzie dane jednostki są wyłączone, lub mają zupełnie inna prawa niż pozostali obywatele. Konsytuacja Rzeczypospolitej Polskiej – oznajmia, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Konsytuacja to najwyższy dokument prawny w kraju, który niestety jest gwałcony przez kolejne rządy.

Jeśli konsytuacja, czyli najważniejszy normatywny dokument – gwarantujący obywatelom równość wobec prawa i obowiązków – nie jest przestrzegany, to czego mianowicie tak naprawdę ma się dokładnie bronić i kogo?

Warto zadać takie pytanie w aspekcie ćwiczeń wojskowych. Czy konsytuacja oraz akty o powszechnym obowiązku obronnym – dotyczą także osób duchownych (kleru)? A może oni są wyłączenie z tego obowiązku i dlaczego. Czy takie prawo dotyczy osób wyznania Jehowego. Czy dotyczy także kobiet? To także obywatele o równych prawach i obowiązkach. Wszyscy są równi wobec prawa, ale jednak są równi i równiejsi?

Czy dotyczy to także polityków, mających nie wiedzieć czemu we własnym kraju immunitet, gdy mają wysokie stanowiska państwowe. A słyszeliście o błyskawicznych karierach wojskowych, za sprawę wysoko postawnych protektorów politycznych – było o tym sporo w sieci.

Wszyscy są równi wobec prawa, ale nawet kwoty wolne od podatków, kwoty rozliczeń czy nawet stosowanie prawa wobec pewnych grup społecznych jest zupełnie inne. Najbardziej typowe to wiek emerytalny – jest zupełnie różny, a nawet skrajnie odmienny, tych wszystkich równych wobec prawa. Mundurowych względem cywilów, polityków względem pozostałych, kobiet względem mężczyzn. I kto zawsze wychodzi najgorzej w tej równości wobec prawa? Skrajnie najgorzej wychodzi zawsze mężczyzna, będący cywilem lecz nie politykiem i księdzem.

Polska to także za sprawą rządu jeden z najbardziej rozbrojonych narodów na świecie. Chodzi o dostęp do broni palnej, dla osób cywilnych. Mając to wszystko na względzie, zasadne wydaje się przypuszczenie, że obrona obowiązkowa to także obrona obecnego systemu. A także obrona koryta polityków i wysokich urzędników państwowych i ich rodzin oraz spowinowaconych, poupychanych na szczytach we wszelkich sektorach państwowych.

Następnie: a jeśli ktoś, nie zgodzi się maszerować na rozkaz, padać na rozkaz – to co zrobią takiej osobie?. Oczywiście już stworzyli do tego prawo, że obywatel (ten mniej równy wobec prawa) ma być jak owca i wykonywać polecania. Takie zniewolenie rządowe, pokazała już bardzo dobrze przykładowa pandemia.

Prawa człowieka – to prawo niezbywalne dla każdego wolnego człowieka. To co obecnie dzieje się w Polsce łamie nawet podstawowe i niezaprzeczalne prawa człowieka – które Polska ratyfikowała. W Polsce wprowadza się nieustannie zamordyzm. Jakie prawa człowieka są łamane w tym kontekście:

  • prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego – bezpieczeństwo niekoniecznie wiąże się z wojskiem. A przymus służby z wolnością!.
  • wolność myśli, sumienia – jeśli ktoś nie chce brać udziału w imię chorych idei polityków.
  • wolność wyrażania opinii – w wojsku stracisz wolną wolę decyzji i opinii.
  • prawo do niezakłóconego korzystania ze swojego mienia – sprawa poboczna, już chcą zabierać samochody w razie wojny obywatelom Polskim.
  • Prawo zabraniające: niewolnictwa oraz pracy przymusowej – a jak nazwać inaczej obowiązek takiej służby pod przymusem.
  • Prawo zabrania: dyskryminacji w korzystaniu z praw i wolności zagwarantowanych w Konwencji – tutaj jest wręcz niewolenie w przymusie.

Warto zapytać samego siebie, czy nie jest to polityka realizowana zgodnie z makiawelizmem?

Gdzie więc są prawa człowieka, te do wolności jednostki? – prawa przyjęta w całym zachodnim świecie jako nadrzędne? Wolny człowiek nie musi wykonywać rozkazów innej osoby, jeśli tego nie chce i nie łamie tym prawa. A prawo o obowiązku wojskowym, nie jest prawem nadrzędnym nad prawem wolności człowieka. To powinno także dawać do myślenia, w aspekcie wolności jednostki.

Warto podkreślić, że ćwiczenia wojskowe to tylko proste ćwiczenia i nic wielkiego. W całym temacie nie chodzi o same ćwiczenia. Ćwiczenia wojskowe to nawet może i fajna przygoda – tylko zupełnie się nie o to rozchodzi. Będąc raz wciągniętym na taką listę obrotową, będzie się prędzej przez to ciąganym także w przyszłości.

Wojsko ma uzasadniony zwyczaj, powoływania na ćwiczenia wojskowe w pierwszej kolejności ludzi najbardziej dla nich przydatnych. Będą to więc byli wojskowi, ludzie rezerwy co mieli doświadczenia wojskowe, osoby z wiedzą i doświadczeniem przydatnym w aspektach wojskowych. Na szarym końcu, dopiero zwykły szary obywatel – cywil, który nie miał z wojskiem nic do czynienia. To powinno uspokoić wiele osób. Wojsko nie potrzebuje takich osób i bardzo rzadko po nie sięga.

W filmie humorystycznym, poruszyłem jednak prawdziwe problemy. Co to znaczy zmuszanie do składani przysięgi – to jest wręcz absurdalne i zamordystyczne. A następnie kto wypłaci rekompensatę finansową za czas ćwiczeń. Bo nikt się nie kwapi z wypłacaniem takich środków. Jak to w typowym burdelu, którego chcą zmusić aby tego bronić. Oczywiście te zadośćuczynienia będą z kieszeni podatników, ale nawet tego nie chcą do końca wypłacać – wolą przeznaczyć pieniądze na propagandę w TVP. O problemach z takim wynagrodzeniem, można poczytać na wielu stronach w sieci.

Następnie jeśli ktoś nie chce iść na ćwiczenia wojskowe, to jaka „zasłużona” kara go spotka. Wsadzenie do więzienia z kryminalistami, czy może stary dobry zwyczaj komunistów – strzał w tył głowy. Po złożeniu tej wymuszonej przysięgi, gdy nie będzie miał chęci ginięcia za bzdurne rozkazy – kto wie może i takie będą kary. Może też to być kara grzywny – tylko uczciwie za co.

Ustalmy jeszcze jedno – bo wiele osób się nad tym głębiej nie zastanawia. Czego dokładnie ma bronić taka zmuszona osoba? Bezpieczeństwa swojej rodziny, granicy geograficznej kraju, ustalonego porządku rzeczy w danym kraju, koryta polityków i ich rodzin. A może języka polskiego i własnej kultury? Czego dokładnie macie bronić? Bo na moją logikę, to większość tych rzeczy nie wymaga obrony z ofiar ludzi. Słyszy się, że jak będzie wojna to politycy zamkną granicę. Jak to, aby rodziny nie uciekły? Czy zamkną granicę dla facetów, aby ci obowiązkowo bronili geografii kraju – czyli także koryta polityków? Jeśli ktoś głęboko się zastanowi, czego naprawdę pod przymusem ma bronić – to co wyjdzie? To, że w większości wypadków bez sensu jest poświęcenia na to życia. Poniżej napiszę co może tego wymagać.

Warto wspomnieć, że istnieje także coś takiego jak „służba zastępcza” czyli pomoc w organizacji cywilnej zamiast wojskowej. W zastępstwie służby wojskowej można się ubiegać o zastępczą.

To nie zmienia faktu, że ponownie ktoś chce zrobić z innych ludzi pod przymusem służbę. Tym samym gwałcąc przy okazji prawa wynikające z konstytucji i praw człowieka. W końcu powinna być najpierw przestrzegana konsytuacja i wszyscy faktycznie równi wobec prawa. Obecnie Polska to rozbrojony naród, przez własny rząd. Mimo to zmuszający obywateli w razie czego, do obrony obecnego niesprawiedliwego stanu rzeczy. Moim zdaniem tworzeniem mięsa armatniego z takich obywateli, tych mniej równych wobec prawa.

Wyszkolenie żołnierza to jest wiele lat, a nie chwila. Należy zauważyć, że padały słowa od dowódców o ćwiczeniach wojskowych: że po nich jest osoba „przeszkolona”. Słowo przeszkolona oznacza zdolność – a zdolność oznacza możliwość wykorzystania militarnego, bo osoba jest przeszkolona. A więc jeśli ktoś myśli, że taki cywil po „przeszkoleniu” będzie zawsze na tyłach nosił konserwy – to tak!. Ale tylko do czasu, aż zabraknie ludzi na przedzie – wtedy ten z tyłu, będzie już miał bardziej wybuchowe zadania.

Problemem podkreślę jeszcze raz nie są ćwiczenia wojskowe, ani nawet ich ogólny obowiązek. Problemem jest nierówność wobec prawa z założenia – gdzie są równi i równiejsi. Oraz wtłaczanie takiego niesprawiedliwego i sprzecznego z konsytuacją oraz prawami człowiecza systemu – mówiąc, że wszystko jest w porządku.

Temat zrobiłem w postaci humorystycznej co do filmu. W treści artykułu – chciałem zwrócić uwagę na te wątpliwej sprawiedliwości społecznej podejście do tematu od strony rządu.

Należy pamiętać jedno, życie ma się tylko jedno. Jak się je straci to już się go nie odzyska. Dlatego głupotą jest jego lekkomyślne szafowanie. Wojny z reguły wywołują politycy, tak samo politycy wywołują kryzysy i inne problemy globalne lub krajowe. A potem politycy mówią o tym, aby je naprawiać i kto powinien co poświęcić w imię ich rozwiązań – tego co oni sami zepsuli politycy.

Tylko politycy i ich rodziny nie ponoszą większych strat w kryzysach i na wojnach. W końcu sami je wywoływali, więc wiedzieli jak i gdzie się zabezpieczyć – zanim dowiedział się tego szary obywatel – lub się wcale nie dowiedział. Potem kryzysy i starty zawsze się naprawia kosztem obywateli, a nie polityków – którzy do tego dopuścili. To jest chore.

Bez wątpienia są rzeczy za jakie warto walczyć a nawet oddawać życie. Ale również są takie, za jakie nie warto ginąć. Pomimo tego, że inni być może by za nie zabili. Warto walczyć o własną cywilizację (kulturę zachodu jeśli ktoś by chciał narzucić siłą inną), o własną planetę z obcym najeźdźcą, o równość i sprawiedliwość. Najmiększym dobrem narodu jest jego społeczność a nie przestrzeń geograficzna. Na wojnie ginie społeczność, czyli to co najcenniejsze w narodzie.

Prywatnie się przyznam, że dla mnie każdy człowiek dowolnej nacji jest równie dobry. Oczywiście jeśli jest uczciwy i niczego nie narzuca nikomu siłą, oraz nie ma agresji w stosunku do innych ludzi. Samemu czuję się już od dawna bardziej obywatelem świata, niż jakiegoś obszaru geograficznego. To powinno wiele wyjaśniać, dlaczego mam ambiwalentny stosunek do przymusowej jakiejkolwiek służby. To powinien być wybór człowieka, a nie zamordyzm.

Od razu dodam, że Polce absolutnie nic nie zagraża. Jeśli będzie wojna w Polsce, to tylko wywołana przez polityków siedzących w “Polskim rządzie” – wciągająca obywateli w jakąś inną wojnę. Polski nikt nie zakatuje, nie z taką jaka jest geopolityka. Polska może być tylko w obecnym układzie stroną konfliktu – jeśli „polscy” politycy tak sobie zażyczą, a stado owiec ich posłucha.

Pamiętajcie o bardzo ważnej rzeczy: kto w imię obietnicy bezpieczeństwa, pozbywa się części swojej wolności – ten na pewno będzie wkrótce skazany na niewolnictwo. Takie kierunki już każdy powinien dostrzegać na świecie, a jest to ogromne zagrożenie. Kiedy to niewolnicy pilnują siebie samych, w imię ich urojonego lub wmówionego zagrożenia. To pokazały nawet już zamordystyczne obostrzenia pandemiczne.

Jeśli Rosja zacznie mieć pakty militarne z Chinami lub większym krajem muzułmańskim, dopiero wtedy będzie można czuć dyskomfort w Polsce. W innym wypadku należy się martwić przede wszystkim: słabością Polskiej gospodarki, gigantyczną korupcją rządową i urzędniczą, powszechnym nepotyzmem w budżetówkach raz kosmicznym defraudacjom na różne sposoby. To powinny być tematy o jakiś się myśli i debatuje społecznie, a nie strach przed ćwiczeniami wojskowymi.

Poniżej wezwanie na ćwiczenia wojskowe, które samodzielnie spreparowałem w sposób komediowy na potrzeby tego powyższego artykułu. Było to wprowadzenie do poruszenia, tego ważnego społecznie tematu. Choć kto wie, czy takie wezwania na ćwiczenia wojskowe – nie będą tak wyglądały za kilka lat. Szczególnie jeśli nie powstrzymamy tego zwyrodnienia rządzących.

xxxxxxxxxxxxxx Poniżej wklejony sam tekst, na nim były graficznie zrobione pieczonki wymyślonego naczelnego sekretarza Mateusza Kozipały | Tekst wezwania był oczywiście humorystyczny. Faktycznie liczy się tylko powyższy artykuł do tego tematu. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Wezwanie na ćwiczenia wojskowe

Wezwanie nr 7834/2022/3

Na podstawie ustawy o powszechnym obowiązku obrony rzeczypospolitej oświadczam co następuje:

Niniejszym wzywa się obywatele Tomasza ||||||||||| na odbycie obowiązkowych ćwiczeń wojskowych i przeszkolenia w przedmiotowym zakresie. Obywatel ma zgłosić się w ciągu 5 dni do wyznaczonego punktu mobilizacyjnego, zgodnie z dodatkową informacją w pouczeniu.

Ćwiczenia oraz przeszkolenie mają zapewnić obywatelowi zdolność do podejmowania skutecznych czynności obronnych. Zgodnie z kolejnością wyznaczonych celów. Jest to obowiązek każdego obywatela*.

Po zakończeniu obowiązkowych ćwiczeń i przeszkoleniu wojskowym, wyżej wymieniony złoży przysięgę wierności: Partii, Prezesowi partii, członkom partii i ich rodzinom, kościołowi katolickiemu oraz w końcowym etapie rzeczy pospolitej.

Pana punkt mobilizacyjny, do którego należy się zgłosić to: Środkowo Polski oddział wojsk inwazyjnych imanie Lecha i Jarosława 3 kompania zmechanizowana o nazwie „Meat”. Zagoścież ulica: Kamczarska 17.
Niniejsze pismo uznaje się za doręczone zarówno w przypadku pozostawienia awiza przez Pocztę® jak i jego doręczenia osobistego. W przypadku doręczenia osobistego, pracownik poczty – sprawdzi czy w mieszkaniu jest czynny odbiornik radio telewizyjny oraz opłacany abonament RTV.

POUCZENIE:

Do punktu mobilizacyjnego należy ze sobą zabrać: 2 pary ciepłych gaci, 2 pracy ciepłych skarpet, własne buty, własny dres, własne ubrania, własne jedzenie, własną szczoteczkę do zębów z pastą, własne pieniądze. Wojsko na obecną chwilę nie ma w magazynach takiej liści wyposażenia, aby wyposażyć szkolącego.

Za przedmiotowe ćwiczenia należy się rekompensata finansowa! Będzie ona do uzyskania od danego urzędu jednostki Państwowej, od którego się ją się uzyska. Wysokość rekompensaty będzie równoważna środkom, które samodzielnie się uzyska.

*Płci męskiej. A poniżej już podpis wymyślonego sekretarza wysyłającego wezwanie. 

Z mojej strony to wszystko. Zapraszam do przemyślenia tematu bardzo dokładnie. Zachęcam także do rozesłania tego artykułu znajomym. Aby ludzie naprawdę zaczęli się zastanawiać samodzielnie, nad  tymi aspektami – które próbuje się nam wmawiać i narzucać siłą.

14 Comments

  1. Andrzej Sierzyński pisze:

    Proszę Państwa, dostałem około 4 lata temu wezwanie do stawienia się na ćwiczenia wojskowe. Zgłosiłem się w punkcie gdzie miałem i powiedziałeś że nie chcą i jak chcą niech kierują sprawę do sądu. Faktycznie skierowali, a potem sąd umorzył takie postępowanie. Nie mogą zmusić człowieka do samostanowienia o sobie do czynności jakich on nie chce. To jest niewolnictwo. Jeśli ktoś ma inne określenie niż niewolnictwo, to ciekawe jak można by było takie coś nazwać inaczej. Nic mi nie zrobili i nigdy nie będę czyimś pachołkiem na czyjeś rozkazy i usługi.

  2. Norbert27 pisze:

    Do mnie nigdy nic takiego nie przyszło. Ale mój kuzyn, który kiedyś był w wojsku otrzymał wezwanie. On ma już inaczej ułożone życie i normalna pracę, także odmówił. Zastraszali go i jakie to konsekwencje mu nie grożą. Odmówił i tyle mu zrobili. Nic bo nic nie mogą, nie można zmusić nikogo do czołgania się w błocie bo tak chce jakiś urzędnik. Nie dawajcie się oszukać, że jesteście na rozkazy jakiś miernot w urzędach. Macie własną wolą i nikt Was nie może zmusić. Tamci czują się tacy pewni, bo ludzi większość godzi się na grę w ich własną wymyśloną grę.

  3. Porsen pisze:

    Miałem małą przyjemność uczestniczyć w szkoleniu 30 dniowym. Niczego się nie nauczyłem przydatnego. Jakieś trepy myślą, że są moimi szefami i chyba komuś tam za bardzo odbija palma na łbie. Nie szkolą z czegoś przydatnego, na przykład jak sobie radzić w razie konfliktu. Tylko chcą abyś skakał jak trepy karzą. Sorry wielkie, nie mam zamiaru nigdy tego powtarzać. Starta czasu i frajerstwo.

  4. Anna P. pisze:

    O kurka mocny artykuł, mega długi ale faktycznie bardzo rzeczowy. Ktoś nieźle się rozpisał na ten temat. Faktycznie nie da się podważyć tego wywodu logicznego. Nie dajmy się tym komunistom. Pora aby obywatele wzięli sprawy we swoje ręce i sami decydowali co ma dziać się w tym kraju.

  5. KoniecznyF pisze:

    Dziękuję, ja także nie jestem zainteresowany ich pomysłami. To podobno nie są wezwania ale “zaproszenia” na ćwiczenia. U mnie w rodzinie nikt nie jest tym zainteresowany. Rozwalili komuniści ten kraj. Nie będziemy bronić ich stanowisk i ciepłych posadek. Jeśli rządzący sami by byli w takim wojsku, to może by było warto. Warto tylko dlatego, aby im poleciała kulka w pierwszej kolejności przez całkowity przypadek. Inaczej nie warto i szkoda na to czasu, oraz tym bardziej zdrowia.

  6. Takie ćwiczenia były by dobre, dla osób w wieku szkolnym. Najlepiej licealnym w granicy 18 lat. Dlaczego dobre, bo szkoły i bzdur jakie ona przekazuje jest za dużo w programie. A to akurat zamiast znacznej części bzdur mogło by się przydać. Wtedy oni nie mają jeszcze ustalonego trybu życia. Może im się przydać taka wiedza i doświadczenie. Ale już dla ludzi w wieku powyżej 25 roku życia jest to kpiną. A im później tym gorzej. Moim zdaniem taki obowiązek powinien dotyczyć także kobiet i absolutnie wszystkich tak zwanych “obywateli”.

  7. Aleksandra N. pisze:

    Dzień dobry, jestem zawodową żołnierką już od ponad 8 lat. Zgodzę się z tym, że nie powinno się nikogo zmuszać do żadnej służby i ćwiczeń. Absolutnie to prawda, że osoby zmuszone nie będą dobrym materiałem. Wręcz jest to naganne, aby przymuszać kogoś do służby. Pragę jednak zabrać głos w innej sprawie. Kobiety doskonale radzą sobie w wojsku. Dajemy radę i w niczym nie ustępujemy facetom – może z częściową tylko siłą fizyczną. Ale obecnie wojsko liniowe nie wymaga już tyle siły fizycznej, bardziej innych umiejętności. Zgodzę się z tym, że nierówno traktuje się mężczyzn i kobiety w przepisach prawnych. W wojsku jednak stajemy się równi – nie ma tutaj płci tylko jest żołnierz.

    1. adam pisze:

      Zgadzam się Olu. Trzeba wykorzystać potencjał tych co chcą a nie zmuszać jednych i zaniedbywać drugich – niszcząc motywację obu grup. Niestety, nie wiem kiedy zwyczaje lat 90 odejdą w końcu w niepamięć. Mam nadzieję, że kiedyś tak się stanie.

    2. Brodaty pisze:

      Komentarz niestety nie na temat. Tak jak zaznaczyłaś “w innej sprawie”. Tylko po co ? Skoro głównie artykuł jest kierowany do mężczyzn, bo same “zaproszenia” są wysyłane do mężczyzn. Mam przez to zrozumieć, że wspomniane zaproszenia powinny być wysyłane też do kobiet ? Bo w wojsku stajemy się równi ?

      1. Aleksandra N. pisze:

        Nauczono mnie, że każdy powinien być traktowany tak samo. Jeśli zaproszenia są wysyłane do facetów, to nie widzę przeszkód dlaczego miały by nie dotyczyć kobiet. Myślę, że wielu panią by przydało się coś takiego. Ja nie jestem księżniczką co boi się czołgać w błocie. Traktowanie Panów inaczej niż Pań jest moim zdaniem szkodliwe społecznie. To jest dzielenie obywateli i ich skłócanie. Bardzo sensownie jest napisany wywód w tym artykule, co do równego traktowania. Pomimo iż jestem kobietą, zgodzę się nawet z tym dotyczącym emerytur. Dziewczyny, które są w wojsku są zupełnie inne, niż te księżniczki uważające się za lepsze od pozostałych. W jednostkach służby bardzo wiele kobiet i żołnierki są po prostu żołnierzami.

  8. Gavron pisze:

    Mi jako zawodowemu żołnierzowi nie przedłużono kontraktu. Powód był tego taki , że nie zgadzałem się wykonywać rozkazów godzących w moje dobra osobiste. Często też miałem własne zdanie, co do sposobu wykonywania wyznaczonych zadań. Czy widzę Państwo, że jednostki specjalne bardzo niechętnie rekrutują osoby z wcześniejszą karierą wojskową? Powód tego jest bardzo prozaiczny, wojsko uczy bezmyślnie wykonywać rozkazy, a nie samodzielnie podejmować decyzje. Jest to bardzo złe opcja, dla ludzi którzy myślą samodzielnie i cenią sobie samodzielne myślenie. Dlatego selekcje specjalne wyłaniają bardziej ludzi co myślą indywidualnie + mają odpowiednie predyspozycje wytrzymałości fizycznej.

  9. Miki29 pisze:

    Nie dostałem wezwania, jak dostanę to niezgodzie się na udział w czymś takim. Nie pozwolę, aby ktoś mnie zmuszał do czegoś na co się nie zgadzam. A z tym łamaniem praw człowieka w Polsce, to jest święta prawda. Nasz kraj coraz bardziej przypomina koreę północną z przestępcą na jej czele.

  10. Rav Wrocław pisze:

    Jestem żołnierzem rezerwy. Takie wezwania głównie kierowane są dla nas, tych co byli wcześniej w wojsku. Przyłączam się do Waszego protestu. Tak faktycznie nie powinno mieć miejsca, że się kogoś zmusza. Przychodzili ludzie czasami zmuszani na ćwiczenia, raczej tym sposobem buduje się w nich niechęć do kraju, zamiast chęć jego obrony. Takie ćwiczenia powinny być zawsze obłożone przykładem samych polityków, skoro są tacy chętni dysponować czasem innych osób.

  11. Kamil Szyszko-Sepczyński pisze:

    Witam, zapoznałem się z całym artykułem. Muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem treści. Doskonały tekst i wywód logiczny. Jest w nim kilka drobnych potknięć językowych. Ale jakość artykułu jest najwyżej klasy. Naprawdę dawno nie czytałem tak rzeczowego oraz doskonale wyprowadzonego wywodu tematycznego.

    Chciałabym się odnieść do jednego pytania z treści. Komu służy służba wojskowa? Wydaje mi się, że skoro zmusza się obywateli męskich do służby, to służba tylko teoretycznie miała służyć obywatelem. Facet to także przecież obywatel. Trzeba więc szukać przedmiotu służby gdzie indziej. Nie może “służba” służyć Państwu, bo państwo to twór tylko umowny, bez osobowości i tworzą je wyłącznie ludzie. A więc służba wychodzi na to, że służyć ma kobietą! Dlaczego, bo tylko one widać są wyłączone z obowiązkowej “służby”, a mężczyźni są do niej włączeni obowiązkowo.

    A więc cały mit służby, jeśli logicznie poprowadzić wywód – ma służyć jedynie kobietom danej nacji. Bo przecież służba narodowi, kłóciła by się z tym, że facet w służbie pod przymusem “służy” także samemu sobie. A narodowi nie może, bo naród to także facet i kobieta. Krajowi także nie może, bo kraj to ludzie, a wspomniana geografia jest tylko rzeczą martwą. Więc cała służba wojskowa to służba kobietom danego narodu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *